MENU
  • Badass Rick is back, czyli o dwunastym odcinku ósmego sezonu „The Walking Dead”.

    Marzec 20, 2018 11:57 pm Dodał stanley

    Gdyby w ostatnich odcinkach TWD działo się tak dużo jak w tym to zapewne notowania byłyby wyższe. Szkoda, że dalej nie ma pomysłu na postać Daryla, który przemyka sobie po ekranie, nie robi nic konkretnego, nie mówi też nic znaczącego i jest już chyba w serialu tylko dlatego by panie miały do kogo wzdychać. Znacznie ciekawsze stały się postacie takie jak Dwight, Simon czy Jadis. Mają coraz bardziej barwniejszy background i stają się „jakieś” w przeciwieństwie do Daryla, Tary czy kilku innych postaci. To całe rozdrobnienie na poszczególne obozy zdezintegrowało postacie jako ciekawe charaktery, ich rozwój jest albo bardzo powolny, za mało emocjonalny lub po prostu stoi w miejscu. Tym razem wydarzyło się całkiem sporo i konkretnie, badass Rick nieźle sobie poczynał, a po Neganie w końcu było widać, że boi się naszego szeryfa.

    18walkingdead-recap-slide-H1LI-master768[1]

    Badass Rick zawsze na propsie 😀

    Zacznę może od wątku świeżego i intrygującego czyli od nowej ekipy, z którą Maggie dilowała. Dziwne to towarzystwo, panny mi się skojarzyły z bliźniakami z Matrixa, a sama głównodowodząca z jakąś taką wyrocznią czy czymś innym wziętym z innego świata. Generalnie to łączę ją z helikopterem i stacją, w której był Gabriel, być może jest to zapowiedź komiksowego New World Order, w którym pani w podobnie skrojonym ubraniu występuje. Wymiana rozmaitych racji za muzykę to ciekawa opcja, a fakt, że to grupa, która nie za bardzo sobie zawraca głowę tym całym burdelem z Neganem w roli głównej budzi moje zainteresowanie. Oczywiście do przewidzenia jest, że ten wątek prędzej czy później powróci i zostanie jakoś rozwinięty.

    Kolejne ciekawe konwersacje były między Dwightem a Simonem. Simon jest wierny idei przyświecającej Zbawcom, ale nie jest wierny samemu Neganowi. Jako, że ten już wie o jego zdradzie od Ricka to wydaje mi się, że zostanie zatłuczony przez Lucille i to na oczach grupy Ricka. Dwight natomiast w finale zapewne ujawni się jako zdrajca i ostatecznie stanie po stronie Ricka, choć nie zdziwiłbym się gdyby do akcji wkroczyła Tara ze swoją rządzą zemsty. Tymczasem mieliśmy sporo symboliki, spalenie samochodu, płomienną acz fałszywą przemowę Simona i nawet sugestię, że Negan mógł zginąć. A kto jak nie Simon chciałby przejąć po nim stery? No właśnie, a do tego nie dojdzie, choć Simon to świetna postać i patrzenie na Ogga to czysta radocha.

    812feat[1]

    Który z nich zginie?

    Na koniec pozostawiam sobie kolejny pojedynek Ricka i Negana bowiem to była najbardziej dynamiczna sekwencja i panowie sobie nie tyle pogrozili co wysłuchali wzajemnie a dopiero potem zaczęli tłuc. Podpalenie Lucille rozwścieczyło naszego badassa i momentami było już tak blisko by kogoś coś użarło, ale nie oszukujmy się, TWD już dawno przestało nas oszukiwać, że tu nie postaci nietykalnych. Cała ta akcja w ruderze miała fajną dramaturgię i odkąd Negan wie, ze Simon to zdrajca to nic tylko czekać na krwawe rozliczenie. Szczególnie, że w finale wyszło na to, że Jadis ma Negana na muszce i coś z nim będzie chciała zrobić. Widać, że to wszystko dąży do ostatecznego rozwiązania, że finał konfrontacji nastąpi i sezon 9 będzie stać pod znakiem innych rozterek. Ale o tym pogadamy sobie bliżej samego finału. Dzięki za uwagę i do przeczytania next time!

    Komentarze

    Kategorie: