18-13-reasons-why.w710.h473[1]

Całkiem potrzebna kontynuacja, czyli recenzja drugiego sezonu „Trzynastu powodów”.

Już na samym początku tekstu postanowiłem ułatwić Wam decyzję czy wypada Wam go dalej czytać. Wystarczy, że odpowiecie sobie na bardzo proste pytanie: czy podobał Wam się pierwszy sezon Trzynastu powodów? Jeśli tak, to śmiało możecie czytać dalej, jeśli narzekaliście na cokolwiek co działo się w fabule lub na główną bohaterkę to możecie sobie dalsze czytanie odpuścić. Drugi sezon serialu jest bowiem jego bezpośrednią kontynuacją i choć narracja całkowicie się zmieniła to postacią centralną dalej pozostaje Hannah Baker i wpływ jej samobójstwa na pozostałych uczestników historii.

18-13-reasons-why.w710.h473[1]

Drugi sezon to w dużej mierze dramat sądowy.

Każda z postaci na swój sposób próbuje żyć dalej, mimo że widmo Hanny nie daje o sobie zapomnieć. Szczególnie Clay nie może się pozbierać, z jego stanem psychicznym jest coraz gorzej co negatywnie odbija się na jego związku ze Skye. Jakby tego było mało rozpoczyna się żmudny i bolesny proces, który matka nieżyjącej nastolatki wytacza całej szkole i tym samym przesłuchania dotykają wszystkich osób, które znalazły się na taśmach. Każda z postaci ma swoją wersję wydarzeń, chroni siebie lub swoich przyjaciół, dowody nie są na tyle twarde by szybko skazać Bryce’a, a zeznania bohaterów odbijają się na ich „popularności” w szkole. Drugi sezon zdecydowanie bardziej powinien przypaść do gustu amerykańskim nastolatkom i ich rodzicom, w Europie nie funkcjonuje tak zwany „kult sportowców” i choć o molestowaniu i dręczeniu w szkołach mówi się często to mam wrażenie, że drugi sezon nie zostawi na widzach z naszego kraju tak mocnego śladu jak pierwszy. Inna sprawa, że fabuła jest bardzo prosta, sporo wątków jest mocno przewidywalnych, rozwój postaci, ich tajemnice i sekrety szybko idzie przewidzieć, nie ma tego szokującego efektu WOW, który towarzyszył mi podczas seansu pierwszego sezonu. Historia dość często się ślimaczy, oczywistym było, że Hannah nie była ideałem i nie zawsze była święta. To takie długaśne post scritpum, które pozwala nam lepiej poznać postacie chociażby Tylera, Alexa, Jessicę, Zacha, Justina i Tony’ego. Całość dźwiga oczywiście coraz bardziej rozchwiany Clay, który zaczyna się zachowywać jakby Hannah była nowotworem w jego głowie.

Czy drugi sezon 13RW jest potrzebny? Wychodząc z założenia, że obecne dzieciaki w wieku licealnym wiedzą na temat chorób psychicznych, depresji czy molestowania naprawdę niewiele to jak najbardziej tak. Jeśli oglądając sezon pierwszy uważaliście, że Hannah postąpiła mimo wszystko lekkomyślnie, to znajdą się i tacy bohaterowie, którzy będą ją uważać za samolubną, nie myślącą o konsekwencjach swojego czynu. Każda postać zamieszana w jej samobójstwo, w taśmy, ma miej lub bardziej spierdolone życie, dąży do oczyszczenia się, ten sezon to jedna wielka rzeka łez, oskarżeń i eksplodującej złości z bezradności. Podoba mi się bardzo zabieg narracyjny, dzięki któremu poznajemy choć trochę punkt widzenia tych, którzy do tej pory nie mieli szansy się obronić. Podoba mi się też większy udział rodziców nie tylko Hanny w tym sezonie, niektórzy z dorosłych są zbyt nadopiekuńczy, inni zbyt olewczy, jeszcze inni tak właściwie próbują wychować pociechy na idealne kopie samych siebie. I często nie dociera do nich, że ich pociechy nie są tak wspaniałe i „czyste” jak mogłoby się wydawać. Biorąc pod uwagę nową narrację w serialu, drugi sezon może zostać jeszcze lepiej odebrany właśnie przez widzów starszych, wychowujących dzieci, bądź będących nauczycielami. Dla osób lubujących się w skomplikowanych fabułach z udziałem młodzieży ala Dark, maniaków pokręconych przygód Skinsów czy zjadaczy szkolnych, podrasowanych teen dram Trzynaście powodów może po prostu wydawać się rozlazłym moralitetem, który próbuje zmienić świat. Nie da się ukryć, że dalej jest tematem do sporów i dyskusji, że prowokuje niewygodne, trudne tematy, ale są kraje do których trafi mniej lub bardziej, w których zostanie zrozumiany lub zmiażdżony mniej lub bardziej bowiem osadzony jest w bardzo amerykańskich realiach.

13-reasons-why-season-2-photo002-1525372146371_1280w[1]

Czy Bryce zapłaci za swoje obrzydliwe czyny?

Pomijając więc całą prostą jak konstrukcja cepa fabułę, wszelakie dłużyzny i mniej lub bardziej irytujące zachowanie postaci to drugi sezon domyka całą historię i jeśli potwierdzono by sezon trzeci byłbym mocno rozczarowany i zacząłbym węszyć w tym zwykły skok na hajs pod przykrywką misji edukacyjnej. Uznaję więc ten sezon za bardzo dobry, rzeczowy epilog, który oceniam na naciąganą ósemkę. Ode mnie tyle na dziś, do przeczytania next time!

Komentarze