z21465024IER,-Fanatyk----pierwszy-polski-film-stworzony-na-pods[1]

Dzieci i ryby głosu nie mają, czyli Stanley kontra „Fanatyk”.

Kiedy w internetach gruchnęła wieść, że klasyczna już copypasta o ojcu wędkarzu, który jest fanatykiem łowienia, i uważa szczupaka za króla ryb, tak jak lwa za króla dżungli to mało kto w ten projekt uwierzył. W sensie, nie że nie wierzyli, że się taki projekt powiedzie, ale że w ogóle powstaje. Dzięki akcji crowdfundingowej, współpracy z Showmaxem i chociażby Polskiemu Instytutowi Sztuki Filmowej udało się ten szalony pomysł zrealizować i nawet zatrudnić aktorów powszechnie znanych. W roli ojca wystąpił Piotr Cyrwus, znany przede wszystkim z roli Rysia z Klanu (R.I.P.), Marian Dziędziel, a nawet sam Jan Nowicki. Reżyserią zajął się Michał Tylka, bliżej w świecie reżyserii nie znany. W rolę Jakuba spisującego pastę wcielił się natomiast Mikołaj Kubacki, który ma potencjał i mam nadzieję, że jeszcze się gdzieś pojawi. A sama adaptacja pasty wypadała nad wyraz dobrze i zaskakująco… dramatycznie.

d6a7be0e-12d3-4c1b-ad73-c3a2294c33c3[1]

A wy jak sobie wyobrażaliście starego wędkarza?

Wyczyny ojca wędkarza bardzo uprzykrzają życie Jakubowi. A to wdepnie w haczyk, a to przypomni sobie traumatyczny wypad z ojcem na ryby, a to na swoją niekorzyść wtajemniczy go w internetowe fora. Jakub jest więc nastolatkiem zestresowanym, a im więcej słucha o wędkowaniu tym większe schizy zaczynają mu się roić w głowie. Stary ze swoją obsesją właściwie nie zauważa, że krzywdzi całą rodzinę i choć tekst pasty wydawał się zabawny to po przeniesieniu na ekran zaczynają się uwypuklać wszystkie nieprzyjemne sytuacje i ich konsekwencje. W 30 minutowej fabule nie brakuje morału, a sam tekst źródłowy jest punktem wyjścia do może i mało wyrafinowanej, ale trafnej analizy życia w rodzinie, w której ktoś ma na punkcie czegoś hopla. Najbardziej podoba mi się oddanie szaleństwa starego poprzez ozdoby w domu, cały ten wędkarski stuff, którego jest pełno na każdym kroku, mocno przerysowana konwencja opowieści dała pole do popisu przede wszystkim twórcom scenografii, którzy sportretowali przeciętny dom polskiej przeciętnej rodziny. Sam Jakub jak wynika z jego wystroju pokoju lubi anime i ma plakat pewnego baaardzo znanego filmu porno na ścianie (nie zdradzę, sami sobie to wyłówcie). Ciekawa jest też sama narracja bowiem Jakub opowiadając o ojcu wcale nie znajduje się w domu lecz w zupełnie innym miejscu (zdecydowanie jest to konsekwencja tego czym się jara jego stary).

Czy film sam w sobie jest zabawny? Jeśli nie zna się tekstu źródłowego to jak najbardziej, jeśli jednak znacie pastę na wylot to wiecie czego się spodziewać, slapstickowego humoru tutaj nie uświadczycie, jak wspominałem życie Jakuba to przez jego starego pasmo smutku i coraz większego pogrążaniu się w szaleństwie. Tak więc nastawieni na dobrą zabawę mogą się srogo rozczarować, bowiem to bardziej komediodramat niż odprężająca historyjka. Ach, muszę powiedzieć, że łamanie czwartej ściany tutaj następuje, bardzo subtelnie, ale jednak. Nie tego po paście o wędkarzu oczekiwałem, ale jestem tym bardziej pozytywnie zaskoczony, że nie powstał film głupkowaty i momentalnie wylatujący z głowy. Jest ładunek emocjonalny, może nam się zrobić trochę przykro i w tym jest szczupak pogrzebany, bowiem albo Wam taka konwencja siądzie, albo nie.

z21465024IER,-Fanatyk----pierwszy-polski-film-stworzony-na-pods[1]

Absurd, groteska, czarny humor.

Na pewno brawa należą się za samą realizację i udowodnienie, że tekst z pozoru abstrakcyjny, pisany nowomową i mający humorystyczny wydźwięk można ugryźć zupełnie inaczej. Inna sprawa, czy takich smutnych, ponurych historii nie ma już na naszym podwórku za dużo. Bo gdyby nie ta cała groteska i osobowość starego to można by rozpocząć dyskusję, czy jakaś patologia się tu nie wkradła (sporo tu alkoholu, bluzgów, a i widać, że rodzinka do najbogatszych nie należy). Być może przesadzam, ale wyszło mocno po polsku, i śmiech mi raczej grzązł w gardle niż się z niego wydobywał. Za samą realizację i ciekawe potraktowanie tematu stawiam mocne 8 punktów i polecam zerknąć czy to na Showmaxie, czy w kinach studyjnych (niestety nie wiem jakich). Wiem też tyle, że Ci, którzy „Fanatyka” wspierali finansowo to w styczniu na DVD go dostaną.

Ode mnie tyle na dziś! Jutro wywiad z bardzo ciekawym osobnikiem, którego część z Was tu i ówdzie może kojarzyć jako, że wciela się w postać którą znają wszyscy. Wesołych Świąt!

P.S. Oglądajcie film do samego końca, dużo dobrego dzieje się w ending creditsach!

Komentarze