MENU
  • Jak pionki na szachownicy, czyli o piętnastym odcinku 7 sezonu „The Walking Dead”.

    Marzec 28, 2017 4:12 pm Dodał stanley

    Jesteśmy już właściwie na ostatniej prostej siódmego sezonu TWD. Wszystkie pionki na szachownicy zostały porozstawiane, dla jednych w oczywisty, dla innych w dość niespodziewany sposób. Królestwo zdecydowało się walczyć, mają u boku Morgana i Carol, Maggie wyrasta na nową liderkę Hilltop ponieważ Gregory na każdym kroku okazuje się tchórzem, który jeszcze nigdy nie pokonał sztywnego. W tym odcinku nawet przeszło mu przez myśl by Maggie się pozbyć, a ostatecznie udaje się w bliżej nieznanym kierunku. A miałem cichą nadzieję, że już się pozbędą tego irytującego pijaczka. Dwight dał się „pojmać” Rosicie i chce zmienić stronę co było bardzo istotnym momentem w komiksie choć zanim do siebie przekona Ricka to przyjdzie mu zderzyć się ze wściekłym Darylem (i wypadałoby, że Tarą, choć pamiętajmy po czyjej stronie kiedyś była). Generalnie wszystko dąży do tego co działo się w All Out War.

    the-walking-dead-episode-715-sasha-martin-green-2-935[1]

    Sasha może się albo przyłączyć, albo zginąć.

    Istotnym wątkiem tego epizodu była rzecz jasna wyprawa na teren zajęty przez wojownicze kobiety z Oceanside, których liderka postanowiła zdecydowanie, że nie przyłączy się ze swoją grupą do walki. Co prawda Rick i spółka użyli pewnej formy terroru by odebrać im broń, ale propozycja współpracy się przecież pojawiła. Dla mnie zdecydowanie nie jest to jeszcze wątek zakończony, postacie z tej grupy są zbyt charakterystyczne i mogą stać się użyteczne w kolejnym sezonie. Przydałoby się byśmy się dowiedzieli o nich więcej i przede wszystkim jak udało im się uciec Neganowi. Jako że Tara i Rosita odegrały ostatnio dość istotne role w fabule to zastanawiam się, którą z nich może spotkać nieprzyjemny los w finale, w którym prawdopodobnie zostanie wykorzystany pewien motyw z komiksu i… Fear The Walking Dead, ale nie chcę zdradzać mojej teorii, bo jeśli się potwierdzi to zepsuje Wam oglądanie.

    9-1[1]

    Pamiętacie jak Morgan budował celę? W końcu się przydała.

    Jak wiadomo Sasha jest zakładniczką Negana, który po raz kolejny przybliża nam swoje pokręcone zasady. Zabija zwyrola Davida, który chciał ją zgwałcić i pozostawia Sashy nóż, a jednocześnie daje możliwość pewnego wyboru. Sasha ma nadzieję wykorzystać do pomocy Eugene’a, który przyznaje się do swojego tchórzostwa, lecz zamiast broni otrzymuje pigułkę z trucizną. Wydaje się, że jej los jest przesądzony, pozostaje pytanie jaki los ją czeka i czy „pociągnie kogoś” za sobą. Dla jednych ten sezon to flaki z olejem, ale dla mnie to taki zapis coraz większego zezwierzęcenia ludzi podczas apokalipsy, podnoszenia się po psychicznych traumach, nie dawaniu się terrorystom i walczeniu o życie. Ten serial choć jest tak bardzo bardzo dramatyczny i mroczny daje jednak odrobinę nadziei bowiem bohaterowie podnoszą się po każdym upadku i wciąż szukają swojego miejsca na świecie. Zresztą pełny obraz o czym był ten serial zobaczymy dopiero kiedy jego emisja zostanie zakończona (a nie zanosi się na to by miło to prędko nastąpić). Czekam z niecierpliwością na finał, szczególnie, że ma w nim nie być wkurzającego cliffhangera. Ode mnie tyle na dziś, do przeczytania next time!

    Komentarze

    Kategorie: