MENU
  • My nie jesteśmy tacy jak wy, czyli o 13 odcinku 6 sezonu „The Walking Dead” słów kilka.

    Marzec 15, 2016 4:44 pm Dodał stanley

    Ostatnio widzieliśmy naszych bohaterów najpierw w nastroju wielce bojowym, potem byli przerażeni, następnie triumfowali by chwilę później dowiedzieć się, że jednak mają przesrane. Maggie i Carol zostają uprowadzone przez ekipę należącą do Negana na czele której stoi mocno niezrównoważona Paula. Wcześniej jednak Carol specjalnie pudłuje trafiając dość irytującego koleżkę w ramię. Jest to punkt wyjścia do całego odcinka, któremu twórcy starali się nadać mocno psychologiczny rys. Tydzień temu o tym nie wspominałem, ale Carol zaczęła przechodzić dość niepokojącą, rozmiękczającą ją przemianę i za to można winić Morgana i jego moralizatorskie gadki. Kopci, liczy osoby, których pozbawiła życia, stała się po prostu bardziej… ludzka. Pamiętacie jej minę kiedy zastrzeliła Wilka w No Way Out? To była mina osoby, która czuła się winna. Bohaterka nam się psychicznie podłamuje i części fanów się to mocno nie podoba, odkąd wyrosła na etatowego badassa. Za to Maggie zaczęła zachowywać się jak wściekła lwica, której zadaniem jest obronić nienarodzone jeszcze potomstwo.

    the_walking_dead-season_6-episode_13-5.0.0[1]

    Motto dzisiejszego odcinka brzmi: „That escalated quickly”.

    Nasze panie siedzą więc związane w niezbyt przyjemnym budynku, kojarzącym mi się z Terminusem. Przesłuchanie Maggie nie przynosi żadnego skutku, agresywny ranny pajac atakuje Paulę, a następnie „ptaszyny” jak ładnie określa panie paląca i charcząca, niezbyt przyjemna baba. Kiedy przychodzi do rozmowy o Neganie dowiadujemy się, że jego ludzie metaforycznie się za niego uważają. Paula opowiada jak wyglądało jej życie przed apokalipsą, że zabiła swojego szefa, że dopuściła się strasznych rzeczy i uważa Carol za strasznego tchórza, co wcale nie jest takie dziwne, zważywszy jak bohaterka się zachowuje. Carol się zapowietrza, dusi się, płacze, wygląda jakby się modliła, a z jej oczu wyziera żal i strach. Maggie natomiast znajduje podczas przesłuchania nić porozumienia z przepytującą ją laską, której Daryl wysadził chłopaka. W końcu Paula postanawia, że dokona wymiany z Rickiem, w tym czasie dziewczyny się uwalniają i robią totalny rozpierdol. Carol znowu staje się na chwilę osobą z zimną krwią pociągającą za spust. „Na chwilę” bowiem chce darować życie Pauli, mówi jej by uciekała, a czym to się skończyło dobrze wiemy. Rudzielec zostaje podczas szamotaniny nadziany na wystającą metalową rurę, a zombiaczek częstuje się jej twarzą. Nasze bohaterki muszą jeszcze spalić kilku kolesi, a chwilę później przybywa odsiecz. Rick zabija zakładnika, który twierdzi, że jest Neganem i tylko Carol rozumie w jakim kontekście to powiedział. Zaciska pięść i rani się o różaniec, który wcześniej pomógł jej się uwolnić.

    walking-dead-the-same-boat-4[1]

    Trzeba było nie zadzierać z dziewczynami, ech…

    Jakby się kto zastanawiał czemuż odcinek zowie się The Same Boat spieszę donieść, że chodzi tutaj o  sytuację w jakiej znaleźli się bohaterowie. O przeciwnikach grupy Ricka nie dowiadujemy się zbyt wiele, wiadomo zaledwie tyle, że Paula raczej nie traktuje ciężarnej Maggie i przerażonej Carol jako zagrożenia. Nie zgadza się ze stwierdzeniem, że ich grupy są do siebie podobne. Natomiast kopcąca, kaszląca babka zauważa, że są „na tej samej łodzi”, czyli mają równo przejebane i albo oni, albo wy. Twórcy bardzo długo utrzymują bohaterów przy życiu i pozwalają im wyjść bez szwanku z bardzo ekstremalnych sytuacji. Za to intrygujących, zapowiadających się na bardzo ważnych dla fabuły wybijają bardzo szybko. Szkoda, bo Paula zapowiadała się na tyle ciekawie, że aż mi było przykro, że więcej jej nie zobaczymy. Z drugiej strony przyzwyczajanie się do bohaterów zarówno w tym serialu jak i w Grze o Tron czy Zagubionych mija się z celem. Do końca sezonu zostały 3 odcinki, na finałowy jest przewidywana introdukcja Negana, w którego wcieli się Jeffrey Dean Morgan (wierzcie mi, śledzenie czołówki i napisów popłaca). Czy zobaczymy bardzo mocną komiksową scenę, na którą czekają dzikie zastępy fanów TWD? Tego dowiemy się niedługo, ostatni odcinek zostanie wyemitowany w nocy z 3 na 4 kwietnia. Natomiast spin off serialu Fear The Walking Dead powróci już 10 kwietnia i będzie nam oferować 15 nowych odcinków. Będzie źle czy będzie dobrze, okaże się w praniu. Póki co zacieram rączki na kolejne epizod bo w sneak peaku pojawili się Carol  i Daryl, czyli jakże często parowani bohaterowie. To by było na tyle i do przeczytania za tydzień!

    Komentarze