MENU
  • STANLEY OBSERWUJE: Oni żyją, czyli czy kosmici chcą rządzić kobietami?

    Wrzesień 26, 2016 6:38 pm Dodał stanley

    W 1988 roku miał miejsce premierę film Oni żyją Johna Carpentera na podstawie jego autorskiego pomysłu. Rok przed moimi narodzinami, ten znakomity reżyser zasugerował nam wizję, w której kosmici przejęli władzę nad światem, zajęli najwyższe stanowiska i dzięki temu manipulują masami. Główny bohater uzbrojony w specjalne okulary „prześwietlał” poczwary i dzięki temu mógł rozpocząć morderczą krucjatę przeciwko nim. Nam też przydałyby się takie okulary, bowiem kolejne pomysły jakie serwują psychole na swoich wygodnych stołkach, sugerują, że kosmici chcą powstrzymać przyrost demograficzny w kraju. I odebrać kobietom prawa do bycia kobietami i zamknąć, najlepiej w gigantycznym otoczonym dementorami Azkabanie.

    pic-jpg_87833_20150804-915[1]

    Posłuszeństwo przede wszystkim.

    Dobrze widzicie. Niż demograficzny. No bo w ciążę będzie strach zajść. Oczywiście ustawa jeszcze w życie nie weszła, ale sama wizja tego prowokuje bardzo nieprzyjemny scenariusz. No bo albo urodzisz, albo Azkaban. Nie jestem upoważniony do decydowania za jakąkolwiek kobietę czy ma urodzić czy nie, to jest jej indywidualna sprawa. Za to jak najbardziej jestem za wdrażaniem edukacji seksualnej, oczywiście nie w duchu domorosłych Sexmasterek. Oczywiście, z głosem ludu należy się liczyć, ale radykalnych obrońców moralności i duchowości ponosi tak bardzo, że zapominają o bardzo ważnej rzeczy samemu jednostkami będąc. Dla kobiety gwałt to trauma nie tylko cielesna, ale i psychiczna. Dla kobiety poronienie to trauma nie tylko cielesna, ale i psychiczna. Dla kobiety wychowywanie dziecka, o którym już podczas ciąży lekarze mówili, że będzie mocno niepełnosprawne, lub potrzebowało bardzo drogich operacji, to ciężar na całe życie. Powinna więc zadecydować za siebie czy się tego podejmie czy nie. Oczywiście nie można wykluczyć, że kobieta, która urodzi dziecko z gwałtu go nie pokocha. Ale nie można jej zmusić do tego by je wychowywała. Domy dziecka i tak są przepełnione, a zdesperowane dziewczyny coraz częściej korzystają z okna życia. Kosmici przy korytach o tym nie myślą, nie przyjmują do wiadomości, że każde życie poza ich własnym to odrębna historia, w którą nie mają się prawa mieszać. Owszem, pewne granice należy wyznaczać,  ale ani świat pogrążony w chaosie, ani w zbyt wielkiej sielance długo nie przetrwa (bo nic co piękne i idealne wiecznie nie trwa, zawsze zostaje przez coś w końcu wyparte). Nie hołduję tutaj oczywiście znanemu tu i ówdzie powiedzonku „róbta co chceta”. Sam nie zgodziłbym się nigdy na przerwanie ciąży przez moją kobietę, jeśli miała by takie widzimisię, lub po prostu bała, że nie damy sobie rady. Nie. Ale jeśli jej życiu zagrażałoby niebezpieczeństwo, mogłaby umrzeć podczas porodu to nie byłbym przeciwko, ale i tak ostateczna decyzja czy urodzi należałaby do niej.

    29336_1[1]

    4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni

    Pewnie niektórzy już zdążyli mnie w tej chwili wrzucić do jakiegoś worka z poglądami, albo widzą mnie wśród protestujących i wojujących. Nie, nie, nie. Nie zamierzam się obnosić w czerni, bo i tak na co dzień ją noszę. Nie uważam by Ci, którzy biorą udział w proteście robili to pod publiczkę (czyli wszelacy celebryci, w tej kwestii wierzę w ich szczere intencje). Ale nie uważam, że takie protesty są niepotrzebne i nie uważam, że nic nie wnoszą, bo dzięki nim nie ustaje dyskusja, szczególnie w sieci. Protest jest zawsze formą buntu, nie zawsze słuszną, ale zawsze godzącą w grupę, najczęściej bardzo dużą, o określonych poglądach. Usłyszałem dziś takie zdanie, że Bóg dał nam wolną wolę, a kosmici chcą ją nam odebrać. Wiem, że w dzisiejszych czasach trudno jest odróżnić dobro od zła, szczególnie, ba, niemożliwym jest sprecyzowanie kim/czym/niepotrzebne skreśl, jest żywy człowiek. Kiedy nim jest, a kiedy jeszcze nie i tak dalej. I to jest podstawą konfliktów, w które mieszają się Ci co mają najmniej do powiedzenia (sami sobie domówcie o jakie grupy chodzi, nie będę podpowiadać).

    vera_drake_001[1]

    Vera Drake

    Tyle mam do powiedzenia w tym temacie, pytaliście to odpowiadam. Pozostaje mi na koniec podpowiedzieć Wam jakie filmy obejrzeć o tematyce, którą dziś poruszyłem. Na pewno zeszłoroczny Pokój, w którym rozbrzmiewa echo tego, że główna bohaterka urodziła „owoc” gwałtu, przeinteligentnego, uroczego chłopca. Na pewno 4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni, o kobiecie, która zachodzi w niechcianą ciążę w czasie kiedy Rumunia była pod rządem komunistów. Świetnym filmem jest też Vera Drake ze znaną z Harry’ego Pottera Imeldą Staunton (Profesor Umbridge), który nie ma moralizatorskiego tonu, a traktuje o kobiecie, która pomagała zdesperowanym bohaterkom w przerywaniu ciąży. Równie ciekawą propozycją jest dzieło Gdyby ściany mogły mówić, w którym panie grane przez Cher, Sissy Spacek i Demi Moore rozważają przerwanie ciąży. Każde życie jest cudem natomiast pokazuje życie dziewczyny, która urodziła się w wyniku nieudanego zabiegu usunięcia ciąży. Jeśli będziecie chcieli to stworzę Wam bardziej konkretne zestawienie takich filmów, a póki co tyle.

    Komentarze