26134961_1648477228532031_1515976299_n[1]

Świat po końcu świata, czyli recenzja Leksykonu Filmów Postapokaliptycznych.

26134961_1648477228532031_1515976299_n[1]

Swego czasu panowała wręcz moda wśród wszelakiej maści influencerów na wydawanie książek, czy to biograficznych, czy to fabularnych. Swoich publikacji doczekali się blogerzy, min. Katarzyna Czajka (Zwierz Popkulturalny), Andrzej Tucholski, Jan Favre (Stay Fly) czy jakże wpływowy Tomek Tomczyk (kiedyś Kominek, obecnie Jason Hunt). Jakkolwiek nie byłyby to propozycje godne polecenia to i tak stoją nieco w cieniu publikacji od Youtuberów takich jak Cyber Marian, Mietczyński, Radek Kotarski, Marco Kubiś, Red Lipstick Monster, Historia bez cenzury, czy Lekko Stronniczych. W pewnym momencie zrobił się ich wręcz przesyt, sam postanowiłem odłożyć pisanie swojej na czas bliżej nieokreślony (wkrótce do tego pomysłu powrócę, obiecuję), bowiem nie chciałbym być uznany za kogoś co wydaje powieść/przewodnik/cokolwiek pod wpływem jakiejś mody. Modą najwyraźniej nie przejmował się Adam Horowski, na co dzień prowadzący fanpage Leksykon Filmów Postapokaliptycznych. I bardzo dobrze, bowiem pod koniec tego roku zafundował nam solidną lekturę, opiewającą ponad 300 stron pod tym samym tytułem co jego strona.

Już sama okładka może budzić bardzo przyjemne skojarzenia z klasycznym dziełem Hardware z 1990 roku. Autor zadbał o to by w jego wydawnictwo nie była zaangażowana żadna oficyna, w książce poza nim „palce maczały” właściwie jeszcze tylko cztery osoby, wszystko co przeczytacie jest więc jego szczerymi odczuciami i być może w wielu momentach się z nim nie zgodzicie, ale dzięki temu Leksykon ma swój własny sznyt i nie jest pełny suchych faktów, ani nie jest pisany przesadnie fachowym językiem. Krótko mówiąc jest to pozycja z cyklu „od fana dla fanów” i dzięki takiemu podejściu będziecie się przy niej bawić bardzo dobrze. Adam nie trzyma się też kurczowo samych filmów, znajdziecie też kilka seriali, czy miniseriali, traficie nie tylko na zagraniczne produkcje ale też polskie (jak O-bi, O-ba: Koniec cywilizacji). Nie brakuje tutaj pozycji, które uważane są za słabe lub kontrowersyjne (1000 lat po Ziemi, Intruz), a także z lekka złośliwych uwag na temat fabuł czy samych twórców pozycji. Sam układ pozycji jest alfabetyczny (z uwzględnieniem liczb w tytułach, te filmy znajdują się na samym początku). Przed większością streszczeń znajduje się chwytliwy cytat z danego tytułu, w niemal każdym opisie jest jakaś przykuwająca uwaga ciekawostka, a teksty nie są mega długie, chyba, że dotyczą tak klasycznych pozycji jak Matrix czy Mad Max. Jako, że jest to dopiero pierwszy tom to książka urywa się po literze „O”, i jestem święcie przekonany, że w części drugiej autor zgromadzi równie dużo materiału, bowiem pod terminem postapo kryć się może znacznie więcej niż nam się powszechnie wydaje. Zresztą autor pokusił się o odpowiedni wstęp, w którym wyjaśnia genezę samego gatunku, jego historię, to jak wizje mają się do obecnej rzeczywistości. Największym atutem jest to, że obok klasyków są też mało znane perełki, które co prawda trudno dorwać nawet w necie, ale przynajmniej można sobie o nich co nieco poczytać. Jedynym minusem może być całkowity brak kadrów z filmów i seriali, ale przyjmuję, że autor mógłby mieć problemy z prawami autorskimi do nich. Na końcu książki jest za to lista, na której można sobie odznaczyć obejrzane już filmy i za to wielki, wielki plus, dowiedziałem się dzięki niej, że mam całkiem spore zaległości (wbrew pozorom nie obejrzałem jeszcze wszystkich filmów świata 🙂 ). Filmowe i serialowe pomieszanie z poplątaniem (nie znalazłem jeszcze książki, w której omówione byłby jednocześnie i Igrzyska śmieci i animowane, jakże wyjątkowe i okropniasta Bitwa o Ziemię ma jednak na tyle silny mianownik, jakim jest postapokaliptyczna rzeczywistość i zgrabne pióro autora, że nie będziecie przeskakiwać z opisu na opis, pochłoniecie całość od początku do końca.

Brakowało takiej pozycji na polskim książkowym podwórku (ogólnie napisanych z głową książek o popkulturze i wszystkiego co z nią związane polskich autorów jest niewiele), a ekskluzywność pozycji podkreśla fakt, że nie znajdziecie jej w księgarniach. Dorwać Leksykon możecie jedynie poprzez stronę internetową http://leksykon-postapo.pl/ w cenie 44,90 zł (wliczony jest w to koszt wysyłki). Nie jest to cena wygórowana, biorąc pod uwagę jak wiele wiedzy i ciekawostek z niej wyciągniecie. Od siebie chciałbym bardzo podziękować za indywidualną dedykację i możliwość zrecenzowanie tej jakże ciekawej pozycji. Liczę, że część druga będzie już opatrzona oficjalnym patronatem bloga. A Wam serdecznie tę niemałą cegłówkę polecam z pełną odpowiedzialnością. Adamowi gratuluję wytrwałości w tworzeniu i mam nadzieję, że druga część ukaże się już wkrótce!

10/10 MUST HAVE DLA FANÓW POSTAPO!

Komentarze