MENU
  • TOP 10 STANLEYA: Filmowy Polaka zryty portret własny.

    Wrzesień 6, 2016 8:02 pm Dodał stanley

    Polska kinematografia dramatem stoi, nie ma się co oszukiwać. Poza w miarę sprawnym kinem sensacyjnym możemy się pochwalić właśnie ciężkimi, kontrowersyjnymi dramatami. Postanowiłem wybrać te, które zostawiają najmocniejsze piętno na widzu, tarmoszą nim i nie pozostawiają obojętnym nawet jeśli nie są tak niesamowite jak być mogły. Ostatecznie z mojej dyszki wypadły takie tytuły jak Pokłosie, Cześć Treska, Ida, Róża, Wesele i kilka innych w podobnym przytłaczającym klimacie. Czyli przystawka przed nadciągającym Smoleńskiem, Ostatnią rodziną Wołyniem. Oczywiście część z tych filmów pokazuje nas, Polaków w bardzo alegorycznym i krzywym zwierciadle, ale tak czy siak wiele jest w tych dziełach prawdy. Pamiętajcie, że to moje subiektywne zestawienie, to raz, dwa, piszcie w komentarzach jakie wy filmy uważacie za portretujące nasz naród!

    berlinale-2011-suicide-room-el-abismo-del-mun-L-49TmuJ[1]

    10.SALA SAMOBÓJCÓW (2011, reż. Jan Komasa). W połowie film udany, w połowie klapa. Późno powstał (w sensie było już dawno po modzie na emo) i pokazuje zbyt skrzywiony obraz młodzieży, moim skromnym zdaniem daleko bowiem polskim młodym ludziom do takich „skinsopodobnych” istot. Przekombinowany obraz przedstawiający mojego imiennika jako rozpadającego się od środka wrażliwca, który ma za mało miłości, a tak naprawdę ma za mało w głowie. Bohaterka kobieca jest dużo bardziej twardsza od niego, a on sam wypada nienaturalnie na tle rówieśników. Za to świetnie pokazuje rodziców, zblazowanych bogaczy, którzy mają w dupie swoje pociechy i pozwalają by rosły na emo smutasów. Mimo wszystko uważam, że to obraz nie do końca prawdziwy, gdyby go pokazać zagranicznemu widzowi mógłby potem postrzegać nasz kraj jako meeeega dziwny.

    17379_4[1]

    9.WSZYSCY JESTEŚMY CHRYSTUSAMI (2006, reż. Marek Koterski). Portret Polaka – alkoholika, ale nie pokazujący go od strony zabawnego pana żula spod sklepu. Najgorzej jest kiedy w nałóg popada intelektualista, który chciałby się tego pozbyć ale nie bardzo może. Nosi ze sobą ciężar niewidzialnego krzyża, do którego często nieświadomie przybija najbliższych. Udana kontynuacja wątków rozpoczętych w Dniu Świra. Ostrzeżenie przed nałogiem, gorzkie i bez rozgrzeszenia. W podobnym klimacie utrzymane są znakomity Żółty szalik z Gajosem, czy Pod Mocnym Aniołem Smarzowskiego.

    maxresdefault[1]

    8.SYMETRIA (2003, reż. Konrad Niewolski). Portret naszych polskich więzień bez zbędnego koloryzowania, łagodzenia ich wizerunku i  mieszkańców. Historia Łukasza, w którego wciela się świetny Arkadiusz Detmer, porusza i kopie tam gdzie trzeba. Ale nie jest to typowe męskie kino dla twardzieli. To przejmujący dramat, który powinien obejrzeć każdy, nawet osoby, których razi wulgarność i przemoc. Ten film uświadomi wam wiele na temat resocjalizacji w naszym pięknym kraju. Ponoć nigdy nie siedzi się za niewinność. Pozycja obowiązkowa. I jeden z nielicznych filmów, w którym Borys Szyc jest naprawdę bardzo dobry.

    17891_2[1]

    7.PLAC ZBAWICIELA (2006, reż. Krzysztof Krauze, Joanna Kos-Krauze). Bardzo przygnębiający obraz rozpadu rodziny, widziany „od środka”. Ma się poczucie totalnej beznadziei i niemocy oglądając go. Kiedy narastają niezdrowe emocje między bohaterami można tylko zacisnąć pięści i kląć pod nosem. Nie życzę nikomu by miał takie problemy jak pokazana tu rodzina, która nie może cieszyć się miłością i dziećmi, która nagle staje się sobie obca. Film dla szukających w kinie realizmu i głęboko wierzących w człowieka. Po tym wasza wiara zachwieje się, ale mam nadzieję, że nie upadnie.

    fotos_74[1]

    6.PRĘGI (2004, reż. Magdalena Piekorz). Film bardzo siadający na psychice. Pokazujący jaki wpływ ma trauma z dzieciństwa na przyszłość, jak mogą wyprać człowieka z emocji, sprawić, że będzie mu ciężko pokochać. Jedna z najlepszych kreacji Żebrowskiego, świetna Grochowska i zjawiskowy, bezbłędny Frycz. Twarde, intensywne emocjonalnie kino. Przerażające jest to jak bardzo można identyfikować się z bohaterem. Film, którego tytuł można odczytać dwojako. Pręgi zostają nie tylko na ciele, ale także na umyśle.

    630699c5e15c81b967f62cce85b4.1000[1]

    5.PRZESŁUCHANIE (1982, reż. Ryszard Bugajski). Fantastyczny pojedynek aktorski Janda-Ferency. Tortury fizyczne i psychiczne, przy których wszelkie Piły wysiadają choćby dlatego, że tak się kiedyś robiło, tak wyciągało informacje. Bezwzględnie wyprani z emocji funkcjonariusze SB kontra niewinne często nie mające o niczym pojęcia ofiary. W naszym kraju także można było łamać ludzi jak zapałki. Film ciężki w odbiorze, ale obowiązkowy. Kto nie widział, powinien szybko nadrobić.

    doc_1964_0[1]

    4.DZIEŃ ŚWIRA (2002, reż. Marek Koterski). Kurwa, ja pierdolę. Najlepsze dialogi w polskiej kinematografii, w filmie, który nie jest przecież radosną pojebaną komedią sensacyjną a lustrem niejednego Polaka, sfrustrowanego, wściekłego, nienawidzącego tego pieprzonego hałasu wokół nas. Jesteś sobie facetem, masz kryzys wieku średniego, a Twój syn nie grzeszy inteligencją tak bardzo, że praktycznie do spowiedzi chodzić nie musi. Wkurwia Cię wszystko, łącznie z tym filmem, bo patrzysz na niego i widzisz siebie i chuj strzela, że tkwisz w tym gównie po same uszy. Jak ja się boję, że będę takim Adasiem za czas jakiś…

    fo_film_krotki_film_o_zabijaniu_kieslowski_05_45477[1]

    3.KRÓTKI FILM O ZABIJANIU (1987, reż. Krzysztof Kieślowski). Jeden z najbardziej beznamiętnych filmów jakie widziały moje oczy. Brutalne morderstwo i brutalny wymiar kary. Szokująca godzina i dwadzieścia cztery minuty. Nie chcę tego dzieła oglądać po raz drugi. Za pomocą prostych środków Kieślowski uzyskał efekt uderzający z pięści w podbrzusze. Znakomita kreacja młodego Mirosława Baki, o którym ostatnio słuch zaginął. Więcej nie jestem w stanie o tym dziele napisać. Zostaje w głowie na zawsze.

    26864_6[1]

    2.DŁUG (1999, reż. Krzysztof Krauze). Najlepsza kreacja Roberta Gonery w jego karierze i jeden z najbardziej porażających obrazów jakie było dane nam obejrzeć. W końcu to ilustracja wydarzeń, które wydarzyły się naprawdę, wstrząsnęły naszym krajem i odbiły szerokim echem. Tak bardzo łatwo wdepnąć jest w bagno, które wciąga za każdym możliwym ruchem. Można ten film podciągnąć pod wyświechtane hasło „Prawda czasu, prawda ekranu”. A Andrzej Chyra nie był tak demoniczny nigdy przedtem, ani potem. Strzeżcie się spotkać na swojej drodze takich ludzi jak Gerard.

    440892f9ca5b066593115e34c879.1000[1]

    1.DOM ZŁY (2009, reż. Wojciech Smarzowski). W jak bardzo brzydkim i szarym świetle stawia nas, Polaków, ten film wiedzą tylko Ci, którzy analizowali go pod każdym możliwym kątem. To, że jest zbrodnia, nie znaczy, że będzie kara, a przynajmniej nie wymierzona temu, co na to zasłużył. Paradoksalnie to jeden z najlepiej zrealizowanych obrazów w historii polskiej kinematografii. Padały porównania do Tarantino i braci Coen. Film pokazuje, że naszym władzom w pewnym bardzo niechlubnym okresie nie zależało na dochodzeniu do prawdy, przekupstwo było na porządku dziennym a echa tamtych czasów są widoczne go dziś. Chyba nie muszę specjalnie namawiać nikogo do obejrzenia tego dzieła. To na takie filmy jak ten, powinno się zabierać wycieczki szkolne, nawet jeśli jest lekko podkoloryzowany.

    Komentarze