MENU
  • TOP 10 STANLEYA: Gry planszowe dla początkujących!

    Październik 13, 2017 4:18 pm Dodał stanley

    Nie samymi filmami, serialami, muzyką, książkami czy komiksami człowiek żyje. Gry komputerowe też są super, ale moim zdaniem nic tak nie łączy lub nie dzieli jak pykanie w gry planszowe. Szczególnie  w jesienne wieczory warto się spiknąć i pograć w gry, które albo Was do siebie jeszcze bardziej zbliżą, albo być może skłócą, a na pewno pozwolą na dowiedzenie się czegoś nowego!

    got-monopoly-DSC_4622.0.0[1]

    MONOPOLY. Jedna z najpopularniejszych gier planszowych na tym łez padole. Chyba każdy o niej słyszał lub kiedyś widział jej reklamę w telewizji. Polega na wykupowaniu nieruchomości, handlowaniu nimi z innymi graczami i unikaniu pól, które zmuszą nas do zapłacenia podatku. A za przekręty to i do kicia można trafić. Do tej pory wyszło przynajmniej kilka gier z tej serii, które wiążą się z konkretnymi filmami, serialami czy… zespołami.  Możecie więc nabyć Monopoly Gra o Tron, Rick And Morty, The Simpsons,  Spongebob, Transformers, Ojciec Chrzestny, South Park, Pokemon, AC/DC, czy Metallica. Nie wszystkie są co prawda dostępne w Polsce, ale jak szukacie jakiegoś uniwersalnego prezentu dla całej rodzinki na święta, to Monopol  jest całkiem, całkiem pomysłem.

    cluedo[1]

    CLUEDO. Lubicie zagadki kryminalne? Czytacie kryminały i jaracie się nadchodzącym rimejkiem Morderstwa w Orient Ekspressie? Ta gra jest zdecydowanie dla Was. Kto popełnił morderstwo i za pomocą jakiego narzędzia? W jakich okolicznościach? Jaki był motyw? Wśród Was jest morderca i musicie do niego dotrzeć. A jak chcecie uzupełnić rozgrywkę o filmowe emocje to polecam dzieło Trop (Clue, 1985). W obsadzie Tim Curry, Christopher Lloyd czy Madeline Khan. Na rynku są wersje Cluedo dla fanów Gry o Tron, Harry’ego Pottera, Firefly czy Teorii Wielkiego Podrywu.

    1200px-Dixit_game_0001[1]

    DIXIT. Gra znakomicie rozwijająca wyobraźnię i udowadniająca jak bardzo mamy zryte czerepy. Uczestnicy otrzymują karty z pokręconymi obrazkami, wymyślają sobie hasło, następnie pozostali wybierają jedną ze swoich kart kojarzących się z tym hasłem. Potem zbiera się karty i gracze muszą zgadnąć która z kart należy do osoby wymyślającej hasło. Jak trafią to zdobywają punkty i przesuwają się na planszy uroczymi króliczkami, a jak trafią kartę kogoś innego to punkt dostaje ta osoba. Zwykle wmyślamy strasznie zwyrolkie hasła, a jedną z moich najbardziej „lubianych” kart jest taka z olbrzymem, który wchodzi do lasu z małym Murzynkiem…

    pag-10-foto-van-spel[1]

    KOLEJKA. Dobre, bo polskie. Jeśli nie żyliście w czasach PRL-u to możecie choć poczuć jego klimat. Waszym zadaniem jest zakupienie potrzebnych artykułów, których w sklepach jest jak na lekarstwo. Jedzenie, meble, kosmetyki… to wszystko tylko teoretycznie jest na wyciągnięcie Waszej ręki. Bo ktoś może się wepchnąć w kolejkę, sprawić, że zamiast pierwsi w kolejce będziecie w niej ostatni, a nawet położyć kartę remanentu, która napsuje Wam krwi. A może się jeszcze trafić tak zwany spekulant, który nie jest graczem, a i tak Wam sprzed nosa co trzeba zwinie. A i na rynku nie zawsze Wam się uda wszystko kupić. Bareizmy wiecznie żywe w tej grze są moi drodzy. Tylko w tej grze kupując chleb możecie wyjść ze sklepu z mydłem…

    szeryf-z-nottingham-2[1]

    SZERYF Z NOTTHINGAM. Jedna z moich ulubionych gier ponieważ w dużej mierze opiera się na oszukiwaniu innych graczy i jawnym przekupstwie. Raz jesteś szeryfem i przesłuchujesz pozostałych graczy, a raz jednym z przewoźników jabłek, chleba, sera i kurczaków. Ale możesz też wwozić broń i inne rarytasy zwane kontrabandą. Grunt by szeryf Cię na tym nie przyłapał, choć sam też może dostać po łapach jeśli okażesz się czysty. Super sprawa, można się nagrać bardzo długo i przyjemnie, a przy okazji stracić zaufanie do najlepszych przyjaciół 😀

    DSCN0370[1]

    iKNOW. Moi znajomi nie przepadają za graniem ze mną w tę grę bowiem najczęściej wybieram kategorię popkulturlną jeśli o pytania chodzi. Gra ma banalne zasady, do sprawnej rozrywki wymagana jest jednak minimalna wiedza na temat towarzyszy naszej rozgrywki lub przynajmniej domyślanie się z jakich kategorii mogą być najlepsi. Na planszy obstawia się pionkami kto ma największe szanse na zgadnięcie prawidłowej odpowiedzi, lub kto na pewno jej znać nie będzie. Odpowiedź można powtórzyć po kimś na kogo pytanie w danej kolejce padło choć uważajcie na oszukujących na swoją korzyść, którzy mogą specjalnie podać złą odpowiedź by zgarnąć punkty. Pokrętna ta gra bywa, choć ja się zdecydowanie bronię tylko w tej filmowo-muzyczno-książkowej. Jak mi ktoś z geografii czy sportu pytanie zada to leżę i kwiczę.

    5sekund[1]

    5 SEKUND. Gra dzięki której łatwo się można ośmieszyć. Ma się pięć sekund by odpowiedzieć często na bardzo banalne pytania, ale stresogenny odmierzacz sekund zadania nie ułatwia. Często wykładam się na takich pytaniach, że potem wstyd mi spojrzeć w oczy współgrającym. Ale zabawa jest przednia i czasem sporo czasu zajmuje czy ktoś rzeczywiście podał właściwe odpowiedzi, szczególnie jeśli ma się wymieniać rzeki, góry, czy jakieś postacie.

    MartwaZima_unbox-05[1]

    MARTWA ZIMA. Kochacie The Walking Dead? Musicie zagrać! Możecie wcielić się w rozmaite pozostałe przy życiu postacie i zmierzyć z zombiakami. Zdobywajcie surowce, wykonujcie zadania, barykadujcie się i uważajcie na zdrajców. Możecie ich próbować przejrzeć i wyrzucić z kolonii na pewną śmierć. Uważajcie by nie dać się ugryźć, wyleczyć się co prawda można, ale można też zarazić innych. Bardzo lubię w nią grać, choć często niestety cała nasza grupa pada ofiarą wygłodniałych stworów…

    KragmorthaIN[1]

    KRAGMORTHA. Pojawienie się tej gry wymusiła na mnie moja luba i jednocześnie adminka naszej fejsikowej grupki Baniorylców, Hiru (grupka here: https://www.facebook.com/groups/1544582315597892/). Generalnie to chodzi o to by się przenosić z miejsca na miejsce i nie wpaść na koleżkę przypominającego Śmierć ze Świata Dysku, po drodze można się niestety władować na niezbyt przyjemne pułapki i być zmuszonym do wykonywania rozmaitych czynności. Można trzymać kartę pod pachą, lub mieć wystawiony język lub być zmuszonym do milczenia. Mnie ta gra odrobinę męczy, ale jak jesteście mściwi to polecam, będziecie sobie mogli na sobie nawzajem poużywać 😀

    Ticket%20005[1]

    WSIĄŚĆ DO POCIĄGU: EUROPA. Lubicie jeździć pociągami? A chcecie zbudować swój własny pociąg i dotrzeć do wyznaczonego miejsca przed innymi? Ta gra daje właśnie takie możliwości. Dzięki niej będziecie mogli utrudniać pozostałym graczom dotrzeć z punktu A do punktu B po największych europejskich miastach. Nie jestem w tą grę najlepszy, ale kiedy trafi się okazja to łupię bardzo chętnie. I to by było na tyle na dziś, piszcie jakie są Wasze ulubione gry planszowe, które polecilibyście początkującym. Do przeczytania next time!

    Komentarze

    Kategorie: