MENU
  • TOP 10 STANLEYA: Moje ulubione postacie z serii o Harrym Potterze (poza głównymi bohaterami).

    Czerwiec 26, 2017 6:16 pm Dodał stanley

    Dziś mija 20 lat od ukazania się książkowego Kamienia Filozoficznego. Ja swoją przygodę z młodym czarodziejem rozpocząłem gdzieś w okolicy 2004 roku kiedy to w Biedronce była promocja na dotychczasowo wydanie tomy od pierwszego do czwartego. Dorastałem wraz z bohaterami i chłonąłem każdy wątek, każdy twist i słowo (polskie tłumaczenie do tej pory uważam za znakomite, barwne i dość wierne oryginałowi). Kolejne adaptacje wizualizowały nam poszczególnych bohaterów i bardziej lub mniej skrótowo obrazowały fabułę. Każda z adaptacji miała w sobie to wyjątkowe, indywidualne coś, a jednocześnie każdej z nich brakowało czegoś by uznać je za idealne (do perfekcji zbliżona jest moim zdaniem adaptacja Więźnia Azkabanu). Z okazji 20 lecia wydania Kamienia postanowiłem wybrać 10 swoich absolutnie ulubionych postaci poza Harrym, Ronem i Hermioną. Jakoś zawsze wolałem bohaterów drugiego lub trzeciego planu i właściwie z takich się ono składa. Zapraszam do czytania.

    bellatrixlestrangephotoeffect_57546174[1]

    10.BELLATRIX LESTRANGE. Właściwie to jest to jedyna stricte negatywna postać w tym zestawieniu, którą lubię. Mimo, że zamordowała Syriusza i Zgredka, oraz spłodziła córkę z samym Voldemortem co się w pale nie mieści. Jaram się postaciami szalonymi i nieobliczalnymi, a taka właśnie jest Bella, chodzący chaos i zniszczenie. Znakomicie sportretowana przez Helenę Bonham Carter.

    harry-potter-natalia-tena-nymphadora-tonks-cast-800x600-wallpaper[1]

    9.NIMFADORA TONKS. Bo oprócz postaci chaotycznych lubię postacie fajtłapowate i nieporadne (jak ja w życiu). Nimfadora była takim elementem rozweselającym w serii, i było mi bardzo przykro, że spotkał ją los o jakim wszyscy dobrze wiemy. W ogóle to zajebiście byłoby być animamorfomagiem (można zmieniać dowolne elementy swojego wyglądu, bezkarnie i bez konsekwencji zdrowotnych). I choć Tonks jakoś szczególnie fabuły nie pchała do przodu to bohaterką była mega pozytywną i lubię ją po dziś dzień bardzo bardzo.

    zgredek[1]

    8.ZGREDEK. Jedna z najsmutniejszych i najbardziej poruszających scen śmierci zarówno w książce jak i w filmie. Postać, która za każdą swoją decyzję, własną decyzję, musiała się ukarać, bo tak została nauczona. Mimo bolesnych konsekwencji Zgredek do końca był wierny Harry’emu, który dał mu wolność. Zgredek jest bardzo ważną postacią dla fabuły, podobnie jak Stworek. Z ich perspektyw to wszystko inaczej wygląda, cała wojna, dobro i zło, podział na wyższych i niższych. Jak ktoś mnie pyta czy płakałem po Zgredku, to mówię, że owszem, przyznaję się bez bicia.

    Screen+Shot+2016-01-19+at+4.18.36+PM[1]

    7.RUBEUS HAGRID. Gość nie miał łatwego dzieciństwa, a za dorosłego też mu zawsze przyjemnie nie było. Uważany za groźnego wyrzutka fan fantastycznych zwierząt, które przygarniał w ilościach hurtowych. Epizod bycia nauczycielem mu sławy nie przyniósł, ale jako przyjaciel Harry’ego i dobra dusza całej serii zyskał moją sympatię. Prosty, acz nie prostacki chłop, który po prostu chciałby by było dobrze. Często rozklejający się i taki do rany przyłóż. Ja to nie rozumiem jak można Hagrida nie lubić.

    7bdcc1e4fbe000154f45c566271fc091[1]

    6.ALASTOR MOODY. Okej, okej. Tutaj sprawa jest trudniejsza bowiem w czwartej części Moody’ego właściwie nie poznaliśmy, acz Barty podszywający się pod niego zachowywał się tak, że wszyscy wierzyli, że to on. Tak więc Moody jawił nam się jako żwawy, pełen werwy osobnik, który lubi naginać czarodziejskie prawo w imię lepszego jutra. I to się kurczę chwali, bardzo mi było przykro, że stał się upadłym wojownikiem. A to co stało się z jego magicznym okiem wywołało nieprzyjemne ciarki na plecach.

    eb224fe5bb772b1ba733c840ae6cb5ea[1]

    5.LUNA LOVEGOOD. Chciałbym poznać kiedyś taką dziewczynę jak Luna. Filozofia tej postaci jest tak beztroska i oderwana od rzeczywistości, że aż chciałoby się poznać szerzej świat z perspektywy takiej „wariatki”. Całkiem przydatnej w fabule wariatki, zresztą o rodzinie Lovegoodów była już mowa w czwartej części. Lubię wyłapywać takie smaczki i doznawać olśnienia jak wiele rzeczy Rowling miała przygotowanych wcześniej. Pomyluna zawsze jedną z najlepszych lasek w serii, wznoszę toast pucharem zrobionym z rogu chrapaka krętorogiego.

    RemusLupin_WB_F3_LupinLookingConcernedInHisOffice_Still_080615_Land[1]

    4.REMUS LUPIN. Jak bardzo, bardzo nie mogłem pogodzić się z faktem, że zarówno Lupin jak i Tonks stali się ofiarami Wojny o Hogwart. Zarówno książkowy jaki i filmowy Lupin to postać ciepła, inteligentna, będąca wsparciem dla Harry’ego w ciężkich chwilach. Cenię sobie jego charakter i chęć ciągłej walki ze swoją, że tak to ujmę, „ułomnością”, a więc niebezpieczną dla otoczenia transformacją w wilkołaka, nad którym nie potrafi panować. Co ciekawe taki dajmy na to Greyback w obu formach był zdecydowanie negatywną postacią. Lupin zdecydowanie jest w mojej czołówce najulubieńszych postaci w całej serii.

    Albus-Dumbledore[1]

    3.ALBUS DUMBLEDORE. O tym panu mógłbym się rozpisywać w nieskończoność. Jest to gość, który swoimi decyzjami nieraz, nie dwa rozbroił mnie na łopatki, choć bardzo często postępował nierozsądnie i nie da się ukryć, że sporo jego zachowań zadecydowało o losie wielu postaci. Cieszę się, że Rowling nie pokazała nam go jako nieomylnego i zawsze robiącego dobrze. Jego przeszłość totalnie w filmie olana była dla mnie bardzo istotna by wydać o nim ostateczny osąd. Naznaczony tragediami i niespełniony w miłości, w sumie jak większość postaci w tej serii…

    maxresdefault[3]

    2.SYRIUSZ BLACK. Bohater, którego nie było nam za dobrze poznać. Syriusz siedział za niewinność, po opuszczeniu murów Azkabanu starał się być jak najlepszym ojcem chrzestnym dla Harry’ego mimo bycia poszukiwanym przez cały świat czarodziejów. Jedna z bardziej charakternych postaci, pełnokrwistych, z miejsca zgarniająca naszą sympatię. Momentami z deczka niepoczytalna, ale jakbyście siedzieli tyle w kiciu dla czarodziejów to też byłoby Wam ciężko na bani. Zdecydowanie postać, której odejście mnie poruszyło, ale jednocześnie było oczywiste i konieczne do dalszej przemiany Harry’ego.

    Severus-Snape[1]

    1.SEVERUS SNAPE. Jestem wielkim fanem postaci tragicznych, naznaczonych traumami, wyrzutków społeczeństwa i  skrywających sekrety, których tak właściwie nigdy nie powinniśmy poznać. Snape od samego początku jawił mi się jako bohater negatywny, który swoją frustrację na świat wyładowuje na uczniach, który tak naprawdę jest na usługach Czarnego Pana i prędzej czy później do niego powróci. Moja nienawiść osiągnęła szczyt po przeczytaniu Księcia Półkrwi, a zwrot o 180 stopni wobec tej postaci nastąpił przy okazji finałowych rozdziałów Insygniów Śmierci. Jest to znakomity przykład postaci, które robi na nas wrażenie dopiero kiedy mamy pełny jej obraz, wraz z backgroundem, przeszłością, tym co ją uwarunkowało. Seria o Potterze w dużej mierze zresztą skupia się na przeszłości i tego jaki ma wpływ na teraźniejszość i przyszłość. Siedem tomów układania elementów w zwartą całość. Za to po stokroć kłaniam się Rowling w pas i dziękuję, że uczyniła mnie w dużej mierze taką osobą jaką teraz jestem. Taką, w której wciąż tkwi bardzo dużo magii i takiej, w której tam magia zawsze będzie. Zawsze.

    Komentarze

    Kategorie: