MENU
  • TOP 10 STANLEYA: Najlepsze filmy roku 2017

    Styczeń 31, 2018 7:49 pm Dodał stanley

    W tym roku zdecydowanie mieliśmy w czym przebierać jeśli o filmowe premiery się rozchodzi. W niemal każdym gatunku filmowym powstało dzieło warte naszej uwagi, nie zabrakło znakomitych filmów z naszego podwórka (odsyłam do wpisu o nich), nie zabrakło wyjątkowej urody animacji (także odsyłam do oddzielnego wpisu), sporo filmów mających premierę jeszcze w roku 2016 pojawiło się u nas z lekkim poślizgiem i właśnie dlatego znalazły się na mojej liście. Kilka filmów, które wgryzły mi się w pamięć nawet dostało zaskakujące nominacje do Oscara, ale o tym za chwilę. Na mojej liście nie znalazły się dzieła, którym bardzo niewiele brakowało do pojawienia się na niej i tutaj muszę wskazać chociażby Captain FantasticWojnę o planetę małp, Sieranevada, To przychodzi o zmroku, Toni Erdmann, Dunkierka czy The Square. A teraz pozwólcie, że bez większego przedłużania przejdę do krótkiego podsumowania najlepszych filmów roku 2017!

    5dd7fa5a-98b2-11e7-9932-329d35587197[1]

    10.MOTHER! (reż. Darren Aronofsky). Bardzo kontrowersyjny film, który dla wielu jest potężną wydmuszką i popisem niezmordowanej Jennifer Lawrence, za którą przecież nie wszyscy przepadają. Ja jednak lubię takie metaforyczne historie i wszelaką martyrologię (wiecie, że bardzo cenię sobie ekstremalne Martyrs). Tak więc mimo, że jest to przerost formy nad treścią to ten film wpada do mojej finałowej dyszki.

    07-a-ghost-story.w710.h473.2x[1]

    9.A GHOST STORY (reż. David Lovery). Kameralna historia o przemijaniu, miłości, samotności, czasie i… duchu. Snuje się po ekranie klasycznie wyglądający duszek, taki archetypowy, wiecie, prześcieradło z dziurkami na oczy. Dziwne, prawda? Ano dziwne, zryte na swój sposób. A jaka jest relacja ducha z bohaterką graną przez Rooney Marę? To już sobie musicie sami rozkmnić. W obsadzie nagrodzony Oscarem Casey Affleck, za którym ostatnio ciągnie się nieprzyjemny smrodek sprawy o molestowanie seksualne.

    the-florida-project[1]

    8.THE FLORIDA PROJECT (reż. Sean Baker). Lubicie filmy Wesa Andersona? Jeśli tak, to ten film porwie Was kolorami, wystrojami miejsc i historią jakże kameralną i naturalnie zagraną. Mała dziewczynka i jej zbuntowana młoda mama próbują sobie ułożyć życie mieszkając w pokoju hotelowym. A hotel znajduje się blisko najpiękniejszego miejsca jakie sobie może dziecko wyobrazić – Disneylandu! Jaki wpływ na bohaterów będzie miało niecodzienne otoczenie i postać grana przez Wilema Dafoe (nominacja do Oscara wpadała!)? Musicie się sami przekonać!

    maxresdefault-2[1]

    7.TO (reż. Andres Muschietti). Cóż ja mogę powiedzieć na temat adaptacji powieści Stephena Kinga będąc wielkim fanem klimatów ejtisowych, na których się w dużej mierze wychowałem? (rocznik 89 dokarmiany wszelakimi cudami tamtego okresu). To jest znakomity miks horroru, komedii i właśnie tych ejtisowych klimatów, kojarzy mi się to momentami z takim bardziej pokręconym Stranger Things, nie tylko dzięki udziałowi Finna Wolfharda. Bill Skarsgård jest fenomenalnym Pennywisem. Choć w kinie oglądając film nie bałem się ani sekundy, to oglądałem z rozdziawioną gębą chłonąc te wszystkie efekty, estetyczne zabiegi, całą zabawę konwencją. To było po po prostu pyszne!

    moonlight-recenzja[1]

    6.MOONLIGHT (reż. Barry Jenkins). To bardzo uniwersalna historia o poszukiwaniu samego siebie. Kwestia koloru skóry i orientacji seksualnej schodzi na dalszy plan bowiem tutaj bardziej rozchodzi się o dojrzewanie samo w sobie, o pewne etapy w życiu człowieka. Czy jest to film na miarę orscarowej historii roku? Jak widzicie na przykładzie mojego zestawienia nie do końca, ale wciąż jest to produkcja warta waszej uwagi, ujmująca zdjęciami, muzyką, bohaterami na bliższym i dalszym planie.

    baby-driver-F71746-4ea4f296[1]

    5.BABY DRIVER (reż. Edgar Wright). Fenomenalnie zmontowana jazda bez trzymanki, w której niebagatelną rolę odgrywa muzyka. Historia teoretycznie taka, których wiele, ale jak Wright ugryzie temat po swojemu to nabiera nowego blasku i staje się wyjątkowy. Główny bohater po wypadku samochodowym bez przerwy słyszy szum w uszach. Zagłusza go muzyką, a para się przewozem przestępców na szybkie akcje okradania banków. Niebezpieczna robota pociąga za sobą konsekwencje, tak więc tytułowy driver łatwo mieć nie będzie. Pierwszy film Wrighta stworzony „na poważnie” robi robotę i tym samym trafia w moje serduszko na tyle mocno by trafić na miejsce piąte.

    get%20out[1]

    4.UCIEKAJ! (reż. Jordan Peele). Nie spodziewałbym się aż czterech nominacji do Oscarów dla tego dzieła, ale jak sobie o nim głębiej pomyślę to jest dla akademii idealnym przykładem filmu o rasizmie, który przecież przez rozdających nagrody jest uwielbiany. Młody mężczyzna wraz z narzeczoną przyjeżdża do jej rodziców, którzy okazują się, delikatnie mówiąc, dziwakami. Traktują go dobrze, chuchają, dmuchają, ale za tym sztafażem kryje się coś bardzo niedobrego. Mocny to film, bardzo przeze mnie propsowany i kibicuję mu w wyścigu po statuetki bardzo mocno.

    manchesterbythesea_01-h_2016[1]

    3.MANCHESTER BY THE SEA (reż. Kenneth Lonergan). Wyciszona, wręcz monotonna produkcja, którą śmiało można określić mianem „małego wielkiego filmu”. Reżyser, scenarzysta i aktorzy bardzo dobrze rozumieją wagę tej opowieści o mężczyźnie w głębokim dołku, który stracił brata i teraz musi wychowywać jego syna, a do tego rozstał się z żoną. Dużo bólu i żalu wyziewa z tego filmu, to dzieło o akceptowaniu naszego losu po wielkiej stracie. Genialnie radzi sobie na ekranie Casey Affleck nagrodzony Oscarem, świetna jest Michelle Williams i młody Lucas Hedges. Do tego lwią część roboty robi nadmorskie otoczenie, zdjęcia są przepiękne dzięki czemu film ma unikalny, indywidualny klimat.

    lalaland[1]

    2.LA LA LAND (reż. Damien Chazelle). Nie traktuję tego filmu głównie jako musicalu, bowiem nie oglądam ich jakoś szczególnie dużo. Mierzi mnie, że podczas trwania filmu więcej jest samego śpiewania niż konkretnej fabuły. Ale ten film nie dość, że ma znakomite piosenki i nie sili się na wciśnięcie nam, że aktorzy urodzili się z wybitnymi głosami to przede wszystkim przedstawia słodko-gorzką historię dwójki ludzi, którzy zakochują się w sobie, ale ich ścieżki kariery są zupełnie inne. Na finale się autentycznie popłakałem zdając sobie sprawę z tego jak wiele sytuacji w naszym życiu jest nieodwracalnych. Gratulacje należą się Chazelle’owi za wrażliwość i odświeżenie gatunku. Nagrody zasłużone, drugie miejsce takoż.

    blade-runner-2049[1]

    1.BLADE RUNNER 2049 (reż. Denis Villeneuve). Czekałem jak na szpilkach na kontynuację losów Deckarda wiedząc, że historia jest w bardzo dobrych rękach. Niesamowitymi zdjęciami popisał się Roger Deakins, któremu Oscar od dawna należy się jak psu buda. Kontynuacja klasyka z roku 1982 nie skupia się w dużej mierze na Deckardzie, tym razem śledzimy losy androida K, którego portretuje zimny jak głaz Ryan Gosling. Do jakich wniosków dojdzie? Po czyjej stronie stanie? Świetne są też kreacje drugoplanowe z naciskiem na Robin Wright i przepiękną Anę De Armas. A Jared Leto wcale nie jest najsłabszym ogniwem filmu, ten takowych moim zdaniem nie posiada. I to by było ode mnie na tyle na dziś, dzięki za uwagę i do przeczytania next time!

    Komentarze

    Kategorie: